SUKCES czy KLĘSKA? Konstytucja RP nie dla lasów

Po głosowaniu w dniu 18 grudnia, w którym Sejm 5 głosami odrzucił poprawkę do Konstytucji RP o zakazie prywatyzacji lasów państwowych, ukazało się szereg informacji  nieprawdziwych, komentarzy i przemilczeń,  zacierających lub  fałszujących istotę rzeczy (Gazeta Bałtycka z dnia 18 i 19 grudnia 2014 r., komunikat prasowy Stowarzyszenia na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju z dnia 21 grudnia 2014 r.) a część opozycji ogłosiła nawet swój wielki sukces niedopuszczenia do prywatyzacji lasów.

Ale odrzucenie przez Sejm RP propozycji konstytucyjnego zakazu przekształceń własnościowych lasów skarbu państwa, jest sprawą zbyt poważną, żeby pozostawić ją niedoinformowanym komentatorom i politycznym, koniunkturalnym interpretacjom. Propozycja tekstu poprawki do Konstytucji RP nie była przygotowana po kryjomu, bez konsultacji, podstępnie i z zaskoczenia. Zaproponował ją Zespół Ekspertów, który  opiniował także poprawki zgłaszane przez kluby poselskie a opinie do poprawek były przedmiotem obrad Sejmowej Komisji OŚZNiL.  Jako uczestnik całego procesu czuję się zobowiązany do kilku sprostowań i wyjaśnień  (skład Zespołu oraz sprawozdania z obrad i opinie do poprawek znajdują się na stronie www.npl.ibles.pl/lasy-w-konstytucji ).

1. Inicjatywa opracowania propozycji poprawki do Konstytucji RP w sprawie zakazu prywatyzacji lasów państwowych wyszła z Instytutu Badawczego Leśnictwa, jako społeczna inicjatywa środowiska zawodowego, związanego z lasami, gospodarką leśną i naukami leśnymi. Wpływ na podjęcie inicjatywy miały dwie sprawy:

(a)   Trwające od 2012 r.  prace nad Narodowym Programem Leśnym, w trakcie których  w ramach panelu ekspertów WARTOŚĆ (wrzesień 2013) (www.npl.ibles.pl)  sformułowano dwie rekomendacje dotyczące statusu lasów państwowych: Rekomendacja 12: Las jest dobrem narodowym. Potrzebna jest mobilizacja wszystkich sił politycznych oraz społeczna zgoda na konstytucyjne uznanie lasów w Polsce jako dziedzictwa narodowego, które, będąc trwałą własnością publiczną, nie podlega prywatyzacji, oraz Rekomendację 26: Zaliczenie lasów do strategicznych zasobów naturalnych kraju (ustawa z 2001 roku) należy wzmocnić poprzez zapis konstytucyjny, traktując lasy jako dobro wspólne o samoistnej wartości. Jedynie zapis konstytucyjny może oddalić groźbę prywatyzacji lasów publicznych i chronić skutecznie ich narodowy charakter.

(b)   Nowelizacja ustawy o lasach z grudnia 2013 roku, która stwierdza, że (Art. 2.1): W 

latach 2014 i 2015 Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe, zwane dalej „Lasami Państwowymi”, dokonuje wpłaty do budżetu państwa z kapitału (funduszu) własnego w wysokości 800 mln złotych rocznie. Oraz (Art. 58a. 1.): Dyrekcja Generalna Lasów Państwowych dokonuje wpłaty na rachunek ministra właściwego do spraw środowiska w wysokości stanowiącej równowartość 2% przychodów uzyskanych przez Lasy Państwowe ze sprzedaży drewna, zwanej dalej „wpłatą”.


Nowelizacja stała się powodem kolejnej fali podejrzeń o to, że działania rządu mają na celu przygotowanie gruntu pod prywatyzację lasów: doprowadzenie zarządcy lasów państwowych PGLLP do bankructwa poprzez zadłużenie w bankach komercyjnych i następnie przejęcia lasów państwowych za długi przez obcy kapitał. Ponieważ podobne opinie miały miejsce w przeszłości (1999, 2010) Premier Rządu RP w dniu 8 stycznia 2014 wydał oświadczenie (PAP, 8 stycznia 2014): „ (…) proponuję – i to jest moja oferta do wszystkich sił politycznych – abyśmy przeprowadzili drobną, ale istotną  zmianę w Konstytucji z zapisem gwarantującym trwałość rozwiązania, jakim są Lasy Państwowe z wolnym wstępem dla wszystkich” (…) „Jestem gotów przeprowadzić niezbędne konsultacje wspólnie z innymi partnerami i w trybie tak szybkim jak tylko to możliwe. (…)”.  


2. Zbieżność w czasie Rekomendacji panelu WARTOŚĆ do Narodowego Programu

Leśnego z nowelizacją ustawy o lasach i deklaracją Premiera, dla środowiska zawodowego związanego z lasami i gospodarką leśną, stała się bezpośrednim impulsem  do podjęcia działań na rzecz ostatecznego, a więc konstytucyjnego uregulowania państwowej własności lasów skarbu państwa. Instytut Badawczy Leśnictwa, jako niezależna instytucja naukowa, w połowie stycznia 2014 r. sformułował list intencyjny, w którym zgłasza gotowość organizacji prac przygotowawczych i zaprasza przedstawicieli wszystkich sił politycznych Sejmu i Senatu, zainteresowanych problemem,  na konsultacje w sprawie wszczęcia negocjacji treści zapisu konstytucyjnego w przedmiotowej sprawie.  List został wysłany do wszystkich klubów parlamentarnych i senackich, oraz rządowych i pozarządowych instytucji.

W dniu 21 stycznia 2014 r. Instytut Badawczy Leśnictwa, we współpracy z Senacką Komisją Ochrony Środowiska, zorganizował w Senacie RP pierwsze spotkanie konsultacyjne adresatów listu z udziałem przedstawicieli wszystkich klubów poselskich, na którym wyłoniono Zespół Sterujący w składzie (notatka ze spotkania: www.ibles.waw.pl; informacje na stronach www Ministerstwa Środowiska i Lasów Państwowych):

Reprezentacja parlamentarna: Włodzimierz Cimoszewicz (senator RP; niezależny), Stanisław Gorczyca (senator RP; klub parlamentarny PO), Jan Szyszko (poseł PiS), Stanisław Wziątek (poseł SLD), Stanisław Żelichowski (poseł PSL)

Reprezentacja zawodowo-społeczna (dalej: zespół ekspertów): Prof. dr hab. Tomasz Borecki (Prezes Towarzystwa Przyjaciół Lasu), Dr hab. Janusz Czerepko (Dyrektor Instytutu Badawczego Leśnictwa), Prof. dr hab. Andrzej Grzywacz (Prezes Polskiego Towarzystwa Leśnego), Henryk Pargieła (Przewodniczący Stowarzyszenia Ruch Obrony Lasów Polskich), Prof. dr hab. Piotr Paschalis-Jakubowicz (Przewodniczący  Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Leśnictwa i Drzewnictwa NOT), Prof. dr hab. Kazimierz Rykowski (Instytut Badawczy Leśnictwa; koordynator prac nad Narodowym Programem Leśnym; przewodniczący Zespołu Ekspertów)

 
Do współpracy zaproszono prawników: prof. dr hab. Wojciecha Radeckiego, dr hab. Adama Habudę z Zakładu Prawa Ochrony Środowiska  Instytutu Nauk Prawnych PAN we Wrocławiu, mec. Marka Jarentowskiego z Biura Legislacyjnego Senatu, prof. dr hab. Marka Chmaja (radcę prawnego), prof. dr Waldemara Gontarskiego - Dziekana Wydziału Prawa w Europejskiej Wyższej Szkole   Prawa i Administracji w   Londynie, mecenasa Janusza Zagrobelnego (Uniwersytet Jagielloński, doradcę NSZZ Solidarność), oraz indywidualnych doradców, jak dr Piotra Lutyka (RDLP Warszawa), Zbigniewa Kuszlewicza (KSZNOŚiL NSZZ „Solidarność”).

 
W trakcie spotkania konsultacyjnego  w dniu 21 stycznia V-Premier J. Piechociński przedstawił z własnej inicjatywy propozycję rządową zapisu konstytucyjnego, będącą w istocie powtórzeniem Art. 2 ustawy o zachowaniu narodowego charakteru strategicznych zasobów naturalnych kraju z lipca 2001 r. Propozycja wraz z kilkunastoma innymi propozycjami zgłoszonymi przez organizacje i indywidualnych ekspertów (m.in. przez KSZNOŚiL NSZZ „Solidarność”, Ruch Obrony Lasów Polskich, prof. dr. hab. Władysława Chałupkę, patrz: aneks) była następnie przedmiotem pracy na posiedzeniach Zespołu Ekspertów. Główny problem polegał na umieszczeniu w zapisie konstytucyjnym odwołania do ustawy, która miała określać wyjątki od regulacji zasadniczej. Opinia w tej sprawie znajduje się w sprawozdaniu z prac nad zapisem konstytucyjnym dotyczącym społecznej własności lasów Skarbu Państwa (www.npl.ibles.pl/lasy-w-konstytucji) i brzmi następująco: Zdaniem czynnika społecznego propozycja zawierała zapisy nie do zaakceptowania z punktu widzenia celu nowelizacji z następujących powodów: jeśli Konstytucja mówi o „wyjątkach”, które „nie podlegają przekształceniom własnościowym” to powinna określić zamknięty katalog takich przypadków, co w ustawie zasadniczej jest nierealne. Jeśli zaś tworzy delegację do ustawy, która to ma określić, tzn. że oddaje tym samym decyzję o prywatyzacji lasów państwowych jakiejkolwiek większości sejmowej, która taką ustawę może uchwalić, tworząc w niej wygodny dla siebie katalog „wyjątków”. W ten sposób zapis konstytucyjny utrwalający społeczną własność lasów państwowych, które nie mogą być prywatyzowane, traci sens.

Z tych względów, po wielu konsultacjach, do propozycji zapisu konstytucyjnego trafiły dwa konstytucyjne  kwalifikatory takich wyjątków, które powinny zabezpieczać przed dowolnością przyszłych legislatorów, określających owe wyjątki: (1) cele publiczne oraz (2) cele zrównoważonej gospodarki leśnej.  Były również inne propozycje rozwiązania tej kwestii, np. propozycja, ażeby w każdym przypadku zmian własnościowych decydował sąd   (lasy państwowe jako dobro narodowe są niepodzielne i niezbywalne. Każdorazowe przekształcenie własności wymaga decyzji sądu).

 Proponowane Sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa zapisy do dalszego procedowania były za każdym razem daleko idącym kompromisem między różnymi propozycjami merytorycznymi ekspertów i opcjami politycznymi a legislacyjną i konstytucyjną   poprawnością.  Wersja prezentowana w Sejmie w dniu głosowania była propozycją zawartą w opinii Zespołu Ekspertów z dnia  25 listopada 2014 (po zgłoszonej przez PiS poprawce) i przekazaną Sejmowej Komisji OŚZNiL na posiedzeniu w dniu 3 grudnia 2014 r. (patrz: (www.npl.ibles.pl/lasy-w-konstytucji)

***

Na pierwszym spotkaniu konsultacyjnym w Senacie RP w dniu 21 stycznia 2014 r. obecni byli przedstawiciele Klubu Poselskiego PiS. Opuścili jednak salę przed zakończeniem spotkania.  Nigdy nie podjęli współpracy z zespołem ekspertów, jakkolwiek Klub był zapraszany na spotkania a Pan poseł prof. dr hab. Jan Szyszko został wybrany członkiem Zespołu Sterującego i był zapraszany indywidualnie. Klub PiS zgłosił dwukrotnie poprawki do proponowanego przez Zespół zapisu konstytucyjnego, które były opiniowane przez Zespół Ekspertów (opinia z 16 września 2014 i opinia z 25 listopada 2014)(patrz: (www.npl.ibles.pl/lasy-w-konstytucji). Charakter poprawek Klubu PiS był skrajnie różny: za pierwszym razem był to rozbudowany ponad miarę i wykraczający poza niezbędną zwięzłość konstytucyjną, opis krotności rekompensat za „utracone lasy” oraz wprowadzenie do konstytucji trwałości i ochrony struktury  PGLLP, tzn. podmiotu gospodarczego (przedsiębiorstwa), wraz z jego nazwą, znakami i logo (co byłoby ewenementem w UE!), jak również połączenie zakazu prywatyzacji lasów z problemem rekompensat za utracone mienie, co było nie do przyjęcia w Ustawie Zasadniczej. W drugim przypadku – przeciwnie: poprawka zawężała zapis do bezwzględnego zakazu zmian własnościowych, czyli odcięcie lasów państwowych od jakichkolwiek zmian własnościowych, np. koniecznych z tytułu inwestycji i rozwoju infrastruktury państwa. Trudno było oprzeć się wrażeniu, że poprawki były swoistą „taktyczną obstrukcją parlamentarną”, która czyniła niemożliwym uzyskanie konsensusu  i  w imię ochrony interesu politycznego jednej partii, w ostatecznym efekcie nie dopuściła do uchwalenia historycznej dla polskiego leśnictwa poprawki konstytucyjnej.
                                                            
***

PS.  Czy jest to sukces czy porażka? Jest to z pewnością sukces partii opozycyjnej, która, odrzucając współpracę, wbrew wspólnym interesom i zdrowemu rozsądkowi, pokazała wyborcom swoją „opozycyjność” wobec rządzących. Klęskę poniosły zaś lasy państwowe, tzn. wspólna nasza własność i zespolone dotychczas wokół lasów środowisko zawodowe, które zostało podzielone. Ale przede wszystkim jest to klęska interesu publicznego, bo jakakolwiek większość sejmowa będzie mogła w przyszłości robić z ustawą o lasach co zechce, nie zważając na cele publiczne i zrównoważoną gospodarkę leśną.

Czyj interes w ten sposób został ochroniony?

A swoją drogą, zapis konstytucyjny wg PiS, proponujący (poprawka z września 2014):  „Wszelkie zmniejszenie powierzchni lasów Skarbu Państwa podlega obowiązkowi zrekompensowania tej powierzchni poprzez przekazanie do Skarbu Państwa gruntów o powierzchni co najmniej trzykrotnie większej”  nie stanowiłby w żadnym stopniu zapory dla prywatyzacji lasów państwowych.  Wskazywałby jedynie możliwość takiej manipulacji jakością gruntów, wiekiem drzewostanów, stanem i wartością przyrodniczą, że zamiana 300 ha nieużytków na 100 ha dębowego starodrzewu w Białowieży opłacałaby się każdemu zasobnemu w środki płatnicze i byłaby zgodna z Konstytucją!

Czyj interes byłby w ten sposób chroniony?

Prof. dr hab. Kazimierz Rykowski